Strona główna > Cywilizacja > Zachodnia cywilizacja: koniec hegemonii

Zachodnia cywilizacja: koniec hegemonii

Co spowodowało bezprecedensowy w dziejach ludzkości okres dominacji Zachodu nad całym światem? Co powoduje upadki wielkich organizmów politycznych, kultur i cywilizacji?

Na te i inne pytania odpowiedzi niosą 2 książki, które nie tak dawno ukazały się na rynku wydawniczym – Civilization: The West and the Rest Nialla Fergusona (brytyjskiego historyka wykładającego na Harvardzie) i Why the West Rules – For Now (brytyjskiego historyka wykładającego na Stanfordzie). Obaj zgadzają się, że fenomen hegemonii Zachodu nad Wschodem jest faktem i że obecnego układu sił nie da się utrzymać.

Zdaniem Fergusona, geografią nie da się wytłumaczyć hegemonii Zachodu. Kluczowe są natomiast instytucje. Według niego, dowodem na to mają być 2 naturalne eksperymenty, które przeprowadzono w XX wieku na dwóch państwach: na Niemczech i Korei. Oba państwa zostały podzielone na dwie części, w których wprowadzono dwa odmienne systemy polityczne i gospodarcze. W krótkim czasie RFN zdobyła przewagę nad NRD, a Korea Południowa nad Północną.

W 1500 roku zachodni władcy europejscy rządzili obszarem równym 5% wszystkich ziem na świecie oraz panowali nad 16% światowej populacji i 20% światowego PKB. Do 1913 roku mocarstwa zachodnie kontrolowały około 58% lądów oraz ludności świata i aż 3/4 globalnego PKB. Przeciętna długość życia w Wielkiej Brytanii przewyższała dwukrotnie średnią długość życia mieszkańców Indii.

Według Morrisa, kulminacyjnym punktem dominacji Zachodu były wojny opiumowe w XIX wieku, które pokazały gigantyczną dysproporcję sił między ówczesnym Imperium Brytyjskim a Cesarstwem Chin.

Ale jak twierdzi Ferguson, wzrost potęgi Stanów Zjednoczonych sprawił, że przepaść między Wschodem a Zachodem jeszcze bardziej się pogłębiła. W latach 70. XX wieku, przeciętny Brytyjczyk był ponad 10 razy bogatszy od przeciętnego Hindusa. A przeciętny Amerykanin był prawie 20 razy bogatszy od przeciętnego Chińczyka. Większość państw azjatyckich zrozumiała, że jedynym sposobem na zmniejszenie nierówności w dochodach jest podążanie drogą Japonii, czyli przyjęcie części zachodnich instytucji i modeli gospodarczych.

Rządy w Azji Wschodniej eksperymentowały z teoriami kapitalistycznymi i komunistycznymi, ale żaden zachodni rząd nie próbował tego samego z konfucjanizmem czy taoizmem. To Zachód wysyłał swoje wojska do Azji, a nie na odwrót.

Ferguson uważa, że cywilizacja zachodnia zdobyła przewagę nad Wschodem dzięki 6 koncepcjom, które nazywa „zabójczymi aplikacjami” (ang. killer apps):

  • Pierwsza to konkurencja: „decentralizacja życia politycznego i gospodarczego, która stała się podwaliną państwa narodowego i kapitalizmu.”
  • Drugą jest nauka: „sposób badania, pojmowania i w końcu zmieniania zjawisk w przyrodzie, dzięki któremu Zachód osiągnął między innymi poważną przewagę wojskową.”
  • Następna koncepcja to prawa własności, czyli „rządy prawa rozumiane jako sposób ochrony prywatnych właścicieli i pokojowe rozwiązywanie konfliktów między nimi, które stały się podstawą stworzenia najstabilniejszej z możliwych form rządu przedstawicielskiego.”
  • Czwarta jest medycyna: „gałąź nauki, dzięki której znacznie poprawił się stan zdrowia i wzrosła średnia długość życia najpierw w Europie, a później w koloniach.”
  • Piątą jest konsumeryzm, czyli „sposób życia, zgodnie z którym produkcja i zakup dóbr konsumenckich, takich jak odzież, odgrywa kluczową rolę w gospodarce, a bez którego rewolucja przemysłowa szybko straciłaby impet.”
  • I szósta ostatnia koncepcja, czyli etyka pracy: „ramy moralne i sposób działalności wywodzący się między innymi z protestantyzmu; spoiwo wiążące potencjalnie niestabilne społeczeństwo.”

Natomiast Morris opracował wskaźnik rozwoju gospodarczego. Jego składowymi są cztery elementy: zużycie energii, stopień organizacji społecznej, potencjał wojskowy i technologia. Do rewolucji przemysłowej ani Zachód, ani Wschód nie potrafiły pokonać tej magicznej granicy rozwoju, czyli tzw. szklanego sufitu cywilizacji. W roku 2000 suma wszystkich czterech składników wynosiła 1000. Morris stara się obliczać wskaźnik od początków ludzkości (na podstawie wykopalisk) do dziś (dzięki danym statystycznym). Przez 17 tys. lat ludzkość nie była w stanie pokonać granicy 43 punktów. Udało się to dopiero w XIX wieku.

Jak twierdzi Morris, „korzyści z zacofania” są jednym z najważniejszych motorów przemian w historii ludzkości. Rolnictwo powstało kilka tysięcy tysięcy lat temu na obszarze tzw. żyznego półksiężyca. Gdy pierwsi rolnicy przenieśli się na na pustynne równinny, zmuszeni byli do nawadniania pól, dzięki czemu wynaleźli irygację, co stało się motorem rozwoju pierwszych miast. Podobnie działo się w XIX wieku: to w Anglii zaczęła się rewolucja przemysłowa, która następnie przeniosła się do Niemiec i USA, przez co w ciągu stulecia niemieckie i amerykańskie centra przemysłowe zastąpiły brytyjskie. Podobny proces ma miejsce dziś w Chinach. Inny czynnik, który powoduje, że cywilizacje rozkwitają i upadają, to zdaniem Morrisa – „paradoks rozwoju”. Sukces sprawia, że zasoby są nadmiernie eksploatowane i prędzej czy później każde imperium napotyka jeden z pięciu problemów, które zagrażają jego istnieniu, czyli pięciu jeźdźców apokalipsy. Są to: głód, rozpad instytucji państwa, niekontrolowane migracje, epidemia i zmiana klimatu.

Zdaniem Morrisa, w ciągu kolejnych stu lat możliwe są dwa scenariusze. Pierwszy to świat z powieści science-fiction Nastanie nocy Isaaca Asimowa. To powieść o planecie oświetlanej przez kilka słońc. Noc zapada raz na kilka tysięcy lat, gdy księżyce ustawią się w takim położeniu, by zasłonić wszystkie słońca. Ale nikt tego jeszcze nie widział, więc ludzie panikują i w szaleństwie niszczą wszystkie zdobycze cywilizacji, przez co cofają się do punktu wyjścia. Tak samo może zakończyć się i nasz XXI wiek. Drugi scenariusz to model osobliwości, czyli natychmiastowy rozwój techniki, który sprawi, że nasza planeta zmieni się nie do poznania. Jak pisze Morris, jedyne czego możemy być pewni za 100 lat, to tego, że Zachód już nie będzie dominował w skali globalnej.

Jak pisze Ferguson, po roku 1960 słowo „cywilizacja” straciło na popularności. Uniwersytety, począwszy od Stanforda w 1963 roku przestały oferować klasyczne kursy historii zachodniej cywilizacji. Za Zachodzie zyskał na popularności pogląd, że powinniśmy poznawać inne kultury, a nie swoją własną. Sondaż przeprowadzony wśród studentów I roku historii na jednym z wiodącym uniwersytetów w Wielkiej Brytanii wykazał, że jedynie 34% z nich wie, kto był angielskim monarchą w czasach Wielkiej Armady, 31% wie, gdzie toczyły się wojny burskie, a 16% zna nazwisko dowódcy wojsk brytyjskich pod Waterloo. Sonda Voyager w 1977 roku zabrała ze sobą w kosmos zestaw 27 próbek utworów muzycznych, z czego tylko 10 z nich to dzieła zachodnich kompozytorów. „Historia świata w 100 obiektach”, którą w 2010 roku wystawiło Muzeum Brytyjskie, zawiera co najwyżej 30 dzieł cywilizacji zachodniej.

Zdaniem Fergusona, właśnie przeżywamy zmierzch zachodniej dominacji. Nie tylko dlatego, że większość reszty świata przyjęła nasze „zabójcze aplikacje” oraz właściwe im idee i zachowania, ale również dlatego, że sami już przestaliśmy wierzyć w naszą cywilizację.

Bibliografia:

  1. „Siła i Zysk” (2011), Forum, nr 24/25, s. 2630.
  2. Ferguson N (2011), „Model się zużył”, Forum, nr 24/25, s. 31.
  3. Ferguson N (2011), „6 zabójczych aplikacji dobrobytu”, TED.
Reklamy
  1. Brak komentarzy.
  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: